![]() |
kategoria
Miasto
ulica
strona www
telefon kom.
Relacja z otwarcia wystawy Bartłomieja Michałowskiego - " Do Synagogi " w synagodze w Kazimierzu Dolnym podczas VI Festiwalu Muzyki i Tradycji Klezmerskiej na którą złożyło się ponad 40 najnowszych obrazów w tym kilkanaście z poprzednich cykli "Sztetł" prezentowanych podczas Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu i we Lwowie. KAZIMIERZ DOLNY - Synagoga, ul.Lubelska 4 , 16 lipca(sobota) 2011 r. godz.12.00 Zdjęcia i realizacja Marek Podlecki

"Kanał Sztuki II " (5.08.2011) - to druga już wystawa Kazimierskiej Konfraterni Sztuki zrealizowana podczas V Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w korycie rzeki Grodarz. Wystawie towarzyszył cud natury. Kanał jak się wydawało wyschniętej na zawsze rzeki ożył. Popłynęła woda, rzeka wróciła. Zdjęcia i realizacja Bartłomiej Michałowski

Część pierwsza unikalnych zdjęć z Kazimierza Dolnego z maja 1994 roku. W kadrach pojawiają się malarze: Daniel de Tramecourt, Andrzej Jałowiński, Piotr Fąfrowicz, Bartłomiej Michałowski, Janello-Janusz Knorowski, Jerzy Gnatowski, filmowiec Michał Sulkiewicza, Ryszard Zdonek-dyr.SARP, Janusz Ziółek- kawiarnia "Rynkowa", a także inne historyczne już postaci wpisane przez kilkadziesiąt lat w pejzaż rynku Kazimierza Dolnego, jak Antek Sadurski, czy "Hrabia"

Archiwalny wywiad z 2003 r. z Jerzym Gnatowskim (zmarłym05.01.2012 r.), nagrany w jego autorskiej galerii w Kazimierzu Dolnym przy ul.Lubelskiej 10. Zdjęcia M.Podlecki, fotografie i realizacja B.Michałowski. " W nocy ze środy na czwartek zmarł związany z Kazimierzem Dolnym malarz i artysta Jerzy Gnatowski. Miał 82 lata. Jerzy Gnatowski - urodził się w 1929 r. w Łomży. Ukończył studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie w późniejszych latach był wykładowcą technik malarskich i kopii. Jerzy Gnatowski był przede wszystkim znakomitym pejzażystą, nauczycielem, który swoją twórczą pracą w pełni zasłużył na to, by nazywać go mistrzem. W Kazimierzu Dolnym miał także swoją galerię, która była zawsze otwarta dla wszystkich chętnych. Był artystą wiernym swojemu stylowi, który zresztą nie ograniczał się tylko do malarstwa. Lubił rozmawiać o życiu, ludzkiej egzystencji, urodzie przyrody i zawsze lubił dzielić się swoimi przemyśleniami, swoją wiedzą i mądrością. Był malarzem nie tylko kazimierskim -- należał do wielkiej, światowej rodziny twórców, bo jego obrazy znajdują się w prestiżowych galeriach i kolekcjach Europy i obydwu Ameryk. O jego obrazach pisała pięknie Maria Kuncewiczowa, podobnie jak Gnatowski mieszkająca przecież w Kazimierzu: "...Przyroda ma tutaj indywidualność, własny wygląd: ziemia porośnięta lasem, polem i łąką, obmyta rzeką, naświetlona słońcem, nakryta niebem. (...) Jego środki techniczne, jak również niestrudzona wrażliwość sprawia, że na jego obrazie rzeka jest mokra i chłodna, słońce grzeje, zieleń ma sto odcieni, mgła faluje, a łąka pachnie. Gnatowski to nieoceniony świadek w epoce, kiedy pejzaż naturalny, towarzyszący ludzkości od zarania, znalazł się w przededniu zagłady...". Czyż można do tego jeszcze coś dodać? " kmo Dziennik Wschodni 5 stycznia 2012 r. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120105/PULAWY/948519689

Ostatni wywiad z Jerzym Gnatowskim w jego autorskiej galerii przy ul. Lubelskiej 10, w Kazimierzu Dolnym- 7 sierpnia 2009 r. Jerzy Gnatowski zmarł 5 stycznia 2012 r. Urodził się w 1929 r. w Łomży. Ukończył studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie w późniejszych latach był wykładowcą technik malarskich i kopii. Jerzy Gnatowski był przede wszystkim znakomitym pejzażystą, nauczycielem, który swoją twórczą pracą w pełni zasłużył na to, by nazywać go mistrzem. W Kazimierzu Dolnym miał także swoją galerię, która była zawsze otwarta dla wszystkich chętnych. Był artystą wiernym swojemu stylowi, który zresztą nie ograniczał się tylko do malarstwa. Lubił rozmawiać o życiu, ludzkiej egzystencji, urodzie przyrody i zawsze lubił dzielić się swoimi przemyśleniami, swoją wiedzą i mądrością. Był malarzem nie tylko kazimierskim -- należał do wielkiej, światowej rodziny twórców, bo jego obrazy znajdują się w prestiżowych galeriach i kolekcjach Europy i obydwu Ameryk. O jego obrazach pisała pięknie Maria Kuncewiczowa, podobnie jak Gnatowski mieszkająca przecież w Kazimierzu: "...Przyroda ma tutaj indywidualność, własny wygląd: ziemia porośnięta lasem, polem i łąką, obmyta rzeką, naświetlona słońcem, nakryta niebem. (...) Jego środki techniczne, jak również niestrudzona wrażliwość sprawia, że na jego obrazie rzeka jest mokra i chłodna, słońce grzeje, zieleń ma sto odcieni, mgła faluje, a łąka pachnie. Gnatowski to nieoceniony świadek w epoce, kiedy pejzaż naturalny, towarzyszący ludzkości od zarania, znalazł się w przededniu zagłady...". Czyż można do tego jeszcze coś dodać? " kmo Dziennik Wschodni 5 stycznia 2012 r. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120105/PULAWY/948519689

Yiddish Song with the Pre-World War II Polish lyrics and nostalgic paintings by Bartlomiej Michalowski

W 2008 Jurij Gaszczak roku nakręcił zdjęcia podczas nocnego przygotowywania wystawy Bartłomieja Michałowskiego pt. "Powrót", a także z jej otwarcia w drohobyckiej Synagodze - jednej z największych w Europie , w trakcie trwającego III Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza . W otwarciu uczestniczyli m.in. Alfred Schreyer , Moyshe-Leib Kolesnik -rabin Stanisławowa ,Wiera Meniok-dyrektor Festiwalu,Grzegorz Józefczuk - prezes Stowarzyszenia Festiwal B. Schulza, Jakov Golberg - opiekun synagogi oraz specjalny wysłannik Głównego Rabina Centralnej i Zachodniej Ukrainy Szlomo Wilhelma. Pod koniec 2008 r. zakończył się montaż zdjęć , lektorem w języku polskim zgodził się być sam Alfred Schreyer. Mistyczny film nosi nazwę POWRÓT- "Skrzyp spalonych schodów". Bo i pożar dosięgnął budynku synagogi , wiele lat po wojnie , kiedy wewnątrz znajdował się sklep meblowy. Zawalił się dach , spłonęły schody , takie są do dziś. Ale czy naprawdę spłonęły , skoro skrzypią...? Tak zaczyna się film.
![]() | jan | 2011-07-30 11:52 |
| a ten Pierwszy to kto bo nie kumam? | ||
![]() | kolo | 2011-12-29 12:25 |
| To nie cud, to doktorek znowu leje wodę!!! | ||